28marW świecie, w którym nie trzeba myśleć
W świecie, w którym nie trzeba myśleć

W świecie, w którym nie trzeba myśleć wszystko jest na wyciągnięcie ręki. Świat, jego produkty i usługi są dostosowane do potrzeb człowieka. A człowiek jest ciągle zajęty.

Żeby nie zaspał do pracy korzysta z budzika (w swoim telefonie, żeby był blisko). Jego budzik ma wszelkie potrzebne funkcje, które mają ułatwić mu życie: drzemkę (nie, nie jedną), możliwość ustawienia różnych godzin pobudek w zależności od dnia tygodnia, różnej częstotliwości tych pobudek. W świecie, w którym nie trzeba myśleć są też zlewy, w których nie musisz odkręcać kurków, żeby poleciała woda i szczoteczki do zębów, w których minimalizujesz ilość ruchów ręką, bo są elektroniczne i większość pracy robią za Ciebie. Są tu elektroniczne przypomnienia, aby nie trzeba było zapisywać ręcznie w kalendarzu i GPSy, które zaprowadzą Cię, gdzie tylko chcesz bez konieczności wyciągania mapy (i nikt nie każe Ci jej zrozumieć!). 

Jest jedzenie, którego nie trzeba szykować. Wystarczy zalać gorącą wodą lub raz zrobić droższy zakup przywożąc do domu mikrofalówkę. W sumie tego, co nazywają "jedzeniem" też nie trzeba kupować, wystarczy wejść na stronę i zamówić to, co się chce mieć i powiedzieć, gdzie i na którą mają Ci to przywieźć. 

W tym świecie nie musisz się ruszać. Mówisz tylko, co chcesz mieć i na kiedy. Jeśli to nie jest spełnione - możesz się wykłócić, bo przecież klient ma zawsze racje i o klienta trzeba dbać. 

Kiedy zaczynasz odczuwać, że nie mieścisz się w ciuchy, nagle słyszysz jak w radiu Pani podpowiada Ci, który suplement diety musisz kupić, aby przyspieszyć metabolizm, abyś broń Boże (!) nie musiał się ruszać. Jeśli jesteś bardzo sceptyczny i nie wierzysz w medykamenty możesz pokusić się o zdrową dietę. Nie, nie trzeba jechać do Japonii, żeby poznać sekret szczupłej sylwetki. Wystarczy poczynić trud wyszukania niezwykle starannie wybranych rad na jednej z setek tysięcy stron stworzonych po to, aby dbać o Ciebie. Tam dowiesz się o tym, że trzeba jeść warzywa, pić dużo wody i chude mięso a także dużo ryb. Myślisz: phi! nic trudnego. Kilka kliknięć, numer karty kredytowej, adres na jaki mają dostarczyć i już masz. Możesz cieszyć się z tego, że odżywiasz się zdrowo. A kiedy nie będzie Ci się chciało szukać tych wymyślnych składników (przecież nie masz czasu) -  Google podpowie Ci adresy sklepów, w których możesz kupić niezwykle stylową garderobę w rozmiarze XXL. Dobrze, że chociaż nie kosztuje więcej! - pocieszasz się w duchu patrząc na te piękne zwoje materiału, w które można by ubrać wieloryba.

Na szczęście Twój nastrój nie trwa długo, bo właśnie przyszła poczta a tam nowe kupony rabatowe do McDonalda i do kina, w którym dostaniesz popcorn i colę gratis! Ach, jakie to życie jest cudowne! W końcu można odreagować stresy. Wsiadasz więc do swojego super auta, zaprojektowanego tak, abyś nic nie musiał robić oprócz delektowania się jazdą. W trakcie podróży Twój smartfon, dzięki cudownej aplikacji pozwalającej wyszukać najlepsze okazje sczytuje Ci oferty miejsc, położonych najbliżej Twojej trasy przejazdu, abyś mógł najefektywniej wykorzystać czas, skoro już ruszyłeś się z domu - można przecież jeszcze zakupy zrobić. A w kinie przed wejściem jeszcze rozdają gratisy i nowe próbki perfum. 

Cudowne życie. Wszyscy są skoncentrowani na Tobie. Dbają o to, żebyś wszystko miał na wyciągnięcie ręki, starają Ci się wszystko uprościć, ułatwić, zaoszczędzić Twój czas. Są tacy fantastyczni! Kto by pomyślał, że dożyjemy takich pięknych czasów?

Czasów, w których nie trzeba myśleć. W których wszystko jest darmowe. W którym firmy aż prześcigają się, aby Ci dogodzić. 

Tak, ten świat jest niesamowity. Był w stanie tak otumanić człowieka, aby wierzył, że to mleko kupione w sklepie jest mlekiem (nikogo nie dziwi, że postawione na gazie gotuje się jak woda, zamiast kipieć), śmietana nie jest śmietaną, piękne warzywa w hipermarkecie są zdrowe (marchewka po 2 dniach wysycha na wiór, ale za to pomidor może leżeć miesiąc na parapecie i nawet jednej zmarszczki mieć nie będzie), jedzenie w McDonaldzie ma w sobie mięso (w dodatku to jedzenie nigdy nie pleśnieje), odgrzewane jedzenie w mikrofali jest zdrowe a dzieci z Chin cieszą się, że mają pracę tworząc te wszystkie tanie produkty dla nas. Można by tak wymieniać jeszcze długo.

Świat się zafiksował. Nic nie trzeba, wszystko można. Więcej, prościej, szybciej. Chodzi o to, aby mieć, a nie być. Mamy ogrom znajomych na Facebooku, ale nie mamy przyjaciół. Dużą wiedzę, ale mniejszą mądrość. Wiemy, co dzieje się w kosmosie a nie wiemy, co u naszych sąsiadów. Mamy drogie zegarki, ale nie mamy czasu. Więcej alkoholu, ale mniej wody. Większe IQ, ale mniejszą zdolność przeżywania emocji. Więcej ludzi, ale brak człowieczeństwa.

I powstaje pytanie, czy aby na pewno o to chodziło?

Bo wszystko stało się przecież za naszym przyzwoleniem. Gdybyśmy nie czytali tych wszystkich głupot, nie byłoby dla kogo pisać. Gdybyśmy nie kupowali, nie byłoby po co produkować. 

W świecie, w którym "wszystko można mieć za darmo" - każdy może tworzyć. I teraz największy problem, aby z tych tryliardów możliwości, wybrać naprawdę te najlepsze. Dla nas. A człowiek to nie tylko kilkadziesiąt kilogramów mięsa.

 

powrót
Szukaj
Newsletter
Kategorie
More
Golden Line Linked in Pinterest
Inspired me!
Facebook
góra strony
zBLOGowani.pl