21lipNie czekam, działam!
Nie czekam, działam!

Nie jest łatwo żyć w Polsce. I nie chodzi tu w cale o kwestię braku pracy, źle działający Rząd, czy wyzyskujących pracodawców. Chodzi o mentalność ludzi. 

Jesteśmy specjalistami od odkładania rzeczy na później (zrobię to ZARAZ), krytykowania (widziałeś, jaki Franek kupił sobie beznadziejny samochód?), szukania dziury w całym (On na pewno miał to na myśli, ja Go znam), specami od "powinności" (niemal każdy Polak wie, jak coś "powinno" być zrobione), bezczynności (czekamy na cud, czekamy, aż kiedyś się coś zmieni zamiast zakazać rękawy do roboty), ignorowania krzywdy innych (nie daj Bóg, jeszcze sąsiad zobaczy, że zapytałem bezdomnego, czy czegoś mu nie potrzeba) oraz specami od białych kłamstw (nie powiem mu prawdy, bo się obrazi).

Nie, nie jest łatwo tu żyć.

Rok temu byłam na międzynarodowej konferencji naukowej w mojej dziedzinie. Program zakładał nagrodzenie 2 najlepszych artykułów, które były na nią zgłoszone. Wygrała Ukrainka (z tego, co pamiętam) i zespół w składzie ze mną. Z Ukrainy było kilka osób, z Polski pojechało ponad 20 osób. Wiecie, jaka była reakcja, gdy ogłoszono, że Ukrainka wygrała w swojej kategorii? Wiwaty, okrzyki, tupanie, skakanie i klaskanie. Radość jak na Sylwestra. Wiecie, jaka była reakcja Polaków na informację, że wygrał nasz zespół? Serdeczny uścisk jednej z koleżanek z innej uczelni. Później, w trakcie kolacji, kilka pojedynczych uścisków dłoni z hasłami "super, że z Polski", "super, że z Lublina", "super, że z UMCS". Tylko jedna osoba powiedziała "super, że to Wy to osiągnęliście!" Bez wiwatów, bez okrzyków, bez oklasków. W ciszy, w kuluarach. Jednym zdaniem.

W Polsce, żeby osiągnąć sukces trzeba mieć bardzo silny charakter. Owszem - im wyżej wejdziesz, tym więcej zobaczysz, ale u nas - im wyżej wejdziesz, tym bardziej będą chcieli Ci zaszkodzić. Na co Polak najpierw zwraca uwagę? Na to, co źle zrobiłeś (szef, rodzic, nauczycielka, itd.). Kto ma odwagę wesprzeć dobrym słowem czyjeś działania na forum? Garstka osób. Tylko...dlaczego? Dlaczego jak zaczynasz własną działalność najpierw musisz liczyć tylko na siebie? Dlaczego to, co zrobisz sam jest lepsze od tego, co zrobiłeś w grupie? Dlaczego nie docenia się efektu synergii? Takich pytań można by postawić wiele.

Czy mam ochotę zacząć narzekać na ten kraj? Nic bardziej mylnego. Tak jest, przez co wcale nie jest łatwiej, ale to nie znaczy, że nic z tym nie można zrobić. To, że to dostrzegam nie znaczy, że zamierzam uczynić post (tak, specjalnie użyłam takiego sformułowania): ach, jak bardzo tu jest źle, jedźmy gdzieś indziej, tam jest lepiej, tam to dopiero są możliwości.

Wręcz przeciwnie. Właśnie dziś chcę Wam pokazać, że można! Że da się! I co z tego, że inni patrzą na ręce, co z tego, że mówią, że się nie da (czyt. oni by nie dali rady), co z tego, że nie popierają Twojego pomysłu! To ich, nie Twój problem. Na szczęście nie wszyscy tacy są. Na szczęście nie wszyscy na to się zgadzają.

Jakiś czas temu, śpiąc u kuzynki na materacu wpadłam na pomysł, że skoro ja wiem a inni tej wiedzy potrzebują... to czemu tego nie połączyć? Było to połączone z refleksją, że same słowa nie zmieniają, ale czyny już tak. Postanowiłam więc utworzyć grupę, której pomogę odkryć własne talenty. Grupę, która nie mając większego doświadczenia stworzy coś mega. Po prostu. Bo chce się uczyć. Zainteresowanych było wiele osób, zgłosiło się 11, przystąpiło 7. 

7 fantastycznych dziewczyn, wszystkie studentki, z różnych kierunków studiów, które postanowiły, że nie będą czekać, aż rynek ich zaskoczy, aż manna spadnie z nieba, czy też w przypływie genialnego snu odkryją swoje własne powołanie. Bez doświadczenia, bez wiedzy, na co się piszą, bez informacji, jak to się potoczy - odważyły się. I nie umarły :)

Spotykają się raz w tygodniu i uczą się - jak wpaść na genialne pomysły, jak odkryć to, co się lubi i to, co chciałoby się robić w życiu (a czego nie), jak pracować nad projektem, którego są inicjatorkami, kiedy w życiu dochodzi jeszcze praca, życie prywatne i inne obowiązki. Uczą się jak zarządzać czasem, projektem, jak udzielać sobie informacji zwrotnej a nie krytykować. 

To fantastyczne widzieć, jak się rozwijają. Jednak one ze swojego rozwoju postanowiły zrobić coś więcej! Dzięki nim setki osób w Lublinie w niedługim czasie będzie mogło maksymalnie zainspirować się i uwierzyć, a także zobaczyć, że się da! :)

Już niedługo ruszą z rekrutacją na wolontariuszy do tego projektu. A tymczasem masz możliwość pomóc - im, jak i też swoim znajomym. Jeśli znasz kogoś, kto robi ciekawe rzeczy, tu w Lublinie, nie ważne w jakiej dziedzinie - poleć go (tutaj)! Może czarować magiczne rzeczy z papieru, opowiadać historie zapierające dech w piersiach, świetnie grać na flecie, umieć robić magiczne mikstury z domowych rzeczy, znać fantastyczne sposoby na oszczędzanie i umieć mówić o tym z pasją. Może robić cokolwiek, co warte jest, aby się tym podzielić. Tobie zajmie to minutę a dla niego może otworzyć nowy etap w życiu!

W tym momencie prowadzimy także rekrutację na grafika oraz programistę. Jeśli Ty także chcesz rozwinąć się w fantastycznym zespole - daj nam o tym znać!

Tak, w Lublinie, w Polsce i w każdym innym miejscu na Ziemi się da! Tylko trzeba chcieć :)


powrót
Szukaj
Newsletter
Kategorie
More
Golden Line Linked in Pinterest
Inspired me!
Facebook
góra strony
zBLOGowani.pl