21lutKilka poziomów relacji
Kilka poziomów relacji

W prawdziwych relacjach się nie jest, prawdziwe relacje się buduje. Tak jak dom. To jest proces, który nigdy się nie kończy a przez to wymaga czasu. Ten dom nigdy nie jest ukończony, ale nie musi być, aby dawać wszystko, czego potrzebujesz na kolejnych etapach jego budowy. Bo oczekiwania się zmieniają, tak samo jak gusta, które sprawiają, że raz podoba Ci się styl orientalny a za kilka lat retro-nowoczesny.

FUNDAMENTY

Najtrwalsze relacje są jak budowle. Przetrwają lata całe, jeśli to, na czym się opierają jest solidne. A budulec, o który chodzi to wartości. Jeśli wyznawane przez Was wartości są podobne - nawet solidne burze, ataki najeźdźców i inne kataklizmy będą sprawiać, że nigdy nie staniecie przeciwko sobie. Zawsze będziecie po jednej stronie barykady, a we dwoje zawsze łatwiej się bronić. 

Jeśli jedno pragnie spokoju rozumianego jako stan constans w życiu, a drugie będzie chciało korzystać z uroków życia, to choćby się Wam wydawało, że łączy Was to, że obydwoje chcecie być dobrymi ludźmi - to nie wystarczy. Bo ostatecznie każde z Was będzie szło w innym kierunku. A to oznacza powolne pęknięcia, szczeliny i odpryski, które trudno zauważyć a koniec-końców i tak działają później jak kropla, która przelewa czarę. Nie potrzeba wielkiej burzy, aby całość się rozpadła. Wystarczy tylko jedno małe stuknięcie, ale o to jedno za dużo.

Źródło: https://www.pinterest.com/pin/328199891570441146/

DBANIE

Dom, o który się nie dba - niszczeje. To samo się dzieje z relacją. Dlaczego początki relacji zawsze są takie piękne? Bo wkładasz w nie dużo emocji, zaangażowania, uwagi, ciepła i chęci poznania drugiej strony. Dlaczego później te piękne relacje się rozpadają? Bo zakładasz, że już to wszystko wiesz. Rzeki, która płynie nie da się poznać, bo na każdym odcinku jest inna. Tak samo ludzie się zmieniają i zakładanie, że to, co było 5 lat temu w głowie/sercu drugiej osobie jest prawdziwe może być bardzo mylące. Przyrównaj siebie do tego, kim byłeś 5 lat temu. Jesteś taki sam? Z pewnością nie. Wiesz już o sobie więcej i inaczej na tę wiedzę reagujesz. Podobnie jest z drugą stroną. Dlatego relacja to proces a nie stan. Drobne gesty na początku znajomości pokazują, że Ci komuś na Tobie zależy. Co wtedy robisz? Zapewne się szeroko uśmiechasz. Drobne gesty w trakcie trwania relacji pokazują, że Ci NADAL na kimś zależy (gdy w głowie masz wszystko to, czego razem doświadczyliście i ile sztormów przetrwaliście) - wtedy na twarzy maluje się uśmiech, ale relacja, czyli roślinka, którą podlewacie została kolejny raz odżywiona, przez co ciepło w sercu jest mocniejsze.

Dobrą relację się tworzy, a nie się w niej jest, dlatego to, co robisz wykonujesz dlatego, że chcesz, a nie dlatego, że tak wypada, czy dlatego, że musisz, czujesz się w obowiązku. W dobrej relacji rozumiesz, że małe rzeczy świadczą o potędze całości. Kupno wycieczki all inclsive jest prostsze, bo wymaga tylko pieniędzy. Codzienne przynoszenie herbaty do łóżka, czy poranny buziak każdego dnia jest o tyle trudniejszy, że wymaga systematyczności, zaangażowania i tej woli, aby komuś coś ofiarować, ale nie raz do roku, ale każdego dnia. Dlatego te małe gesty tak bardzo się liczą. Dlatego kwiaty, których wzór wg którego zostały posadzone widać po kilku miesiącach znaczą więcej, niż choćby pęk cały przyniesiony o poranku.

WIETRZENIE

Kiedy zamykasz dom - zabierasz mu dostęp świeżego powietrza. Kiedy zamykasz relację - ona gnije. W domu, tak jak w życiu - potrzeba świeżości. Jeśli dom jest otwarty na innych, każdy przynosi do niego coś nowego, jakieś ziarenko, a czasem nawet całą wydmę. Te nowości sprawiają, że ciągle się uczycie, rozwijacie, poznajecie, sprawdzacie, dostrzegacie, że Wasze poglądy nieustannie się zmieniają. Nie ma sztywnych założeń "ona nigdy nie będzie chciała wyjechać", "jego to tylko te gry interesują", bo w wyniku dyskusji ciągle dowiadujecie się o sobie czegoś nowego. Jeśli krąg waszych znajomych nie będzie się zmieniał, ewaluował (co jest naturalne - patrz tutaj) - to to dalej oznacza gotowanie się we własnym sosie, tylko, że większym (rośnie kółko wzajemnej adoracji). Różni ludzie, różne poglądy, różne doświadczenia ciągle na Was oddziałują. Jeśli tylko jedna osoba będzie tego doświadczać - wyprzedzi drugą w rozwoju a to odbija się na całej relacji. Bo w końcu będą się oddalać od siebie a w którymś momencie ta odległość od siebie będzie zbyt duża, aby się porozumieć.

BUDUJESZ NA LATA

Kiedy budujesz wymarzony dom - przykładasz się do tego z całego serca, bo wiesz, że posłuży Ci lata. Interesujesz się najróżniejszymi detalami, bo wiesz, że od niech będzie zależało, czy dobrze będziesz się w nim czuł.

Czy tak samo budujesz relacje? Czy również dbasz o każdy detal? Czy jak rzecz, którą wymienia się, gdy Ci się znudzi? Najtrwalsze relacje są dlatego trwałe, bo nie bagatelizujesz żadnego uszczerbku, czy awarii. Tak, jak w domu - stale interesujesz się jego kondycją. Z góry masz założony cel i nie oddajesz losowi kontroli nad tym, co się dzieje. Zawsze, kiedy trzeba interweniujesz.

Making friends. This is how our world should be. What a beautiful expression of love.

Źródło: https://www.pinterest.com/pin/411164640949827315/

 NIE PO TO, ABY SIĘ NIM CHWALIĆ

No i na koniec. Po co buduje się domy? Aby się w nich schronić, kiedy panuje zła pogoda, aby mieć swoje miejsce na ziemi, do którego można wracać, aby czuć się w nich dobrze i aby czuć, że są Twoje - że wszystko, co tego domu dotyczy zależy od Ciebie. Piękny dom jest źródłem Twojej radości. To samo dotyczy relacji. Tworzysz je nie po to, aby się nimi chwalić. Tworzysz je, aby było łatwiej iść przez życie, aby lepiej poznać samego siebie ("tyle wiemy o sobie, ile nas sprawdzono"), aby smutki dzielić na dwoje i wspólnie mnożyć radości, bo samemu to już tak nie smakuje.

A jakie są Twoje obserwacje na temat relacji?

powrót
Szukaj
Newsletter
Kategorie
More
Golden Line Linked in Pinterest
Inspired me!
Facebook
góra strony
zBLOGowani.pl