16gruDlaczego dzieci są bardziej szczęśliwe?
Dlaczego dzieci są bardziej szczęśliwe?

Były dni, w których myślała, że choć stąpa swymi uroczymi, małymi stópkami po tej samej ziemi, co wszyscy, to jakby żyła w innym świecie. Ludzie tak strasznie utrudniali sobie życie a ona nie mogła tego pojąć.

Ona, kiedy chciała powiedzieć komuś, że go kocha - podchodziła i to mówiła, mocno się przy tym przytulając. 

Kiedy chciała jeść - szła do kuchni i starała się coś wyczarować, choć nigdy to nie wyglądało tak ładnie, jak w przypadku dorosłych. A to się rozlało, a to za dużo rzeczy zostało zabrudzone, albo się coś stłukło. Ale to nic, bo przecież wszystko można było naprawić.

Kiedy chciała iść spać, po prostu to robiła.

Kiedy chciała się pobawić szukała kogoś, kto mógłby się z nią pobawić.

Kiedy było jej smutno, zaraz starała się na to coś poradzić.

A kiedy chciała mieć rower, zwyczajnie zbierała na niego małe i duże, kolorowe pieniążki. Nie myślała o tym, co inni pomyślą, o jej marzeniu.

Wszystko było proste i jasne - dla niej i dla innych. 

Tylko, że sposób zachowania ludzi dookoła nie był już taki zrozumiały.
Chcieli coś zrobić, ale nic w tym kierunku nie robili. Jedyna ich praca to gadanie o tym. Kupowali sobie duże prezenty, zamiast powiedzieć, że się kochają. Tylko dla niej, jeśli ktoś ma dużo rzeczy to zwyczajnie ma ich dużo (plus jest trudniej je poukładać i ciągle spadają z półek), ale to nie znaczy, że jest bardziej kochany.
Chcieli ze sobą pogadać, ale a to było za wcześnie (nie wstał), za późno (już śpi), pewnie jest zmęczony, lub może nie ma nastroju, albo na pewno nie będzie chciał się dziś ze mną spotkać
(i wtedy wyobrażała sobie, że wszyscy mają czarodziejskie moce, dzięki czemu widzą, co dzieje się w głowie kogoś innego, tylko aby ona jedna ich nie ma). 
Kiedy ich coś boli, biorą leki, ale kiedy jest im smutno - już nie zażywają lekarstwa (duże porcje śmiechu, radosnej muzyki, albo oglądanie kotka, który poluje na niewidzialną mysz zawsze działały!).

Kiedy chcą wyjechać na wakacje martwią się, jaka będzie pogoda, czy oby na pewno wszystko wzięli (kalosze na deszcz, klapki na słońce, eleganckie buty na wieczorne wyjście i koniecznie cichobiegi na zwiedzanie!) zamiast zwyczajnie jechać i cieszyć się podróżą, byciem z bliskimi osobami i pozwolić, aby zaskoczył ich los (i tak najdłużej i najmilej wspomina się te wyjazdy, w których wszyscy przemokli do suchej nitki i musieli prosić o nocleg kogoś obcego, bo źle ktoś oszacował, ile czasu potrzeba na powrót przed zmrokiem).

Kiedy chcą poświęcić się temu, co na prawdę kochają (szycie, skoki na spadochronie, wspinaczka górska) są za starzy, za młodzi, bez doświadczenia, to już nie dla nich, mają za mało czasu, za mało pieniędzy, bez kogoś bliskiego, z kim mogliby to dzielić, już z rodziną i dziećmi, przez co nie mają na to czasu...

Dla niej i w jej życiu wszystko było proste: chcesz to bierz, myślisz to mów, jak nie wiesz to nie kłam.

Bo w gruncie rzeczy życie jest proste. To tylko ludzie go komplikują.

 

 

powrót
Szukaj
Newsletter
Kategorie
More
Golden Line Linked in Pinterest
Inspired me!
Facebook
góra strony
zBLOGowani.pl