20styCo wyniosłeś z domu? (cz.2)
Co wyniosłeś z domu? (cz.2)

Przed przeczytaniem tego artykułu zachęcam Cię do przeczytania części pierwszej - tutaj

---

Kiedy byłeś mały - chłonąłeś wszystko jak gąbka. Nie zastanawiałeś się, czy to jest dla Ciebie dobre, czy nie bo i niby skąd miałeś to wiedzieć. To, co Ci dali - to wziąłeś.Teraz, kiedy jesteś dorosły zapewne już masz listę cech/zachowań swojej rodziny, które bardzo (nie)chciałbyś przenieść do swojej rodziny. I bardzo dobrze. Teraz masz okazję sprawdzić, czy ta lista jest kompletna a antywirus w głowie działa poprawnie.

Podejście do SUKCESU

Zróbmy mały test.

  • Twój najlepszy przyjaciel odniósł sukces. Co czujesz? Jaka jest Twoja pierwsza reakcja?

A) Rozpiera Cię duma. Dzwonisz do wszystkich i dzielisz się dobrą wiadomością! Jedziesz do niego w te pędy, aby go uścisnąć i powiedzieć coś miłego na ucho, albo wykrzyczeć radośnie "Stary, zrobiłeś to! Szacun!". Na koniec idziesz z nim świętować.

B) Uśmiechasz się, mówisz "Fajnie, dobra robota" a w głowie masz setki myśli:"jak On to zrobił", "ten to ma farta", "jemu się wszystko udaje", "gdybym ja tak umiał", "jestem nieudacznikiem, nigdy nic mi się nie udaje".

C) Mówisz "no nareszcie, już myślałem, że nigdy tego nie skończysz. Gdybyś się bardziej wziął do roboty zrobiłbyś to 3 lata temu." A następnie przypominasz przyjacielowi, ile to miał szans a z nich nie skorzystał.

D) Puszczasz wiadomość mimo uszu i zajmujesz się swoimi sprawami.

  • A teraz wyobraź sobie tę samą sytuację, tylko sukces osiągnął Twój kolega/współpracownik/największy wróg. 

Czy Twoje zachowanie się zmieniło? Na jakie? Jakie emocje odczuwasz w każdym z tych przypadków? Co masz ochotę zrobić?

W zależności, co Ci wpojono - będzie to dla Ciebie dobre, bądź nie. Dzięki temu, co Ci mówili będzie Ci łatwiej/trudniej budować przyjaźnie, tworzyć relacje w pracy, czy chociażby samemu cieszyć się ze swoich osiągnięć. Nie znam wszystkich modelów zachowania, ale bardzo często spotykam się z trzema, które rodzice stosują w swoich domach.

MODEL 1 - koncentracja na porażkach

Bądźmy szczerzy. Nie nauczono Cię, jak to jest cieszyć się sukcesem, przeżywać go, świętować. Nie nauczono Cię jak go nawet zauważać. Bo co to jest podpisanie pierwszego swojego kontraktu, kupienie nowego auta, wyjazd na wczasy za granicę? Źródło kolejnych problemów. Jak miałeś się z tego cieszyć, kiedy zaraz słyszałeś "tylko tego nie zepsuj", "nie wyjdź teraz na durnia", "i jak Ty sobie teraz poradzisz?". Twoi rodzice zauważali każde Twoje (nawet najmniejsze) potknięcie i robili z tego aferę: krzyki, ośmieszanie, grożenie, albo co gorsza: bicie. Kiedy zdarzyło się coś dobrego, albo zdawkowo powiedzieli "fajnie", albo przemilczeli. 

Jeśli byłeś tak wychowywany - wiesz teraz, dlaczego nie czujesz się "dość dobry", a kiedy Twoi znajomi świętują sukcesy nie rozumiesz, z czego robią taką "aferę". Udało się i tyle. Trzeba pilnować, aby się nie popsuło teraz.

Jeśli to nie Twoja historia, ale znasz kogoś takiego zobacz, że nie miał łatwo. Nie jest zawsze przy Tobie, gdy go potrzebujesz, ponieważ nikt go tego nie nauczył, że tak można, że ktoś mógłby czegoś takiego chcieć, aby być z nim w ważnych momentach. Może teraz czas na zmiany?

MODEL 2 - tylko nie mówcie nikomu

Może i Wam się wiodło, może i każdy z Was robił wiele i miał osiągnięcia, ale cieszyć można się było z nich tylko w domu. Uczono Cię, że nie można się obnosić z nową rzeczą, publicznie "afiszować" wygraną itp. Gdy zbyt dużo osób wiedziało - krygowano się z tym, umniejszano własnym osiągnięciom, zaprzeczano, jakoby były takie wielkie i warte uwagi. "A o czym tu mówić" - mawiano. "Raz się udało, innym razem się nie udało. Tak to w życiu bywa" - dodawano. 

A co teraz? Teraz się rumienisz, kiedy ktoś Cię chwali. Jak gratulujesz to na osobności, w kuluarach. Bez wiwatów, bez krzyków i oklasków na stojąco. 

MODEL 3 - powiedzmy wszystkim

Kiedy zrobiłeś coś dobrego - doceniano. Kiedy się wahałeś - motywowano. Kiedy wygrałeś - duma rozpierała rodziców i nie mogli przestać chwalić się "jakiego to mają zdolnego syna/córkę". Opowiadali na spotkaniach rodzinnych, telefonowali do znajomych, dokumentowali zdjęciami. 

I Ty sam też lubisz chwalić innych, mówić im, jak dobrze im poszło, doceniać ich trud i przeżywać wspólnie to, co ktoś osiągnął. Jednak sam też lubisz słuchać pochwał i aplauzu. Jedno "gratuluję!" nie wystarcza. Dopytujesz, co ktoś myśli i chciałbyś, aby ta świeczka na torcie sukcesu nie zgasła tak szybko. 

Success

 Podejście do PORAŻKI

Jak reagujesz, kiedy rzeczy zdarzą się nie po Twojej myśli? Co robisz? Co czujesz? Panikujesz, lamentujesz? Poddajesz się po pierwszym niepowodzeniu?  A może wręcz przeciwnie? Rozumiesz, że niepowodzenia się częścią życia. Potrafisz się z nich uczyć. Umiesz wynieść z nich lekcję i informację "o, tak nie działa. To teraz zrobię inaczej". 

Wszystkiego tego też nauczyłeś się w domu.

.

Na wszystko są różne podejścia. Nie ma dobrych, albo złych. Są tylko takie, które Ci pomagają, bądź ograniczają. Na szczęście - wszystko jest do zmiany. Potrzebujesz świadomości, że są inne drogi i to, że u Ciebie coś wyglądało w dany sposób nie oznacza, że wygląda tak na całym świecie. I to, że Twoi znajomi wygrywają a Ty nie, wcale nie oznacza, że są lepsi. Oznacza tylko, że mieli wgrany inny program, ktoś nauczył ich wygrywać. To, że zaliczasz niepowodzenia wcale nie musi być źródłem depresji a jedynie informacją "coś zrobiłem źle, ten sposób nie działa, zrobię to inaczej". Inni też zaliczają mnóstwo wpadek. Różnica między Wami jest tylko taka, że Ty się na nich koncentrujesz, przeżywasz je, celebrujesz. Ta druga osoba zwyczajnie przyjmuje do wiadomości, wyciąga wnioski i idzie dalej nie wpajając sobie, że niczego wielkiego nie osiągnie i nie dołuje siebie myślami"o nie! zaliczyłem kolejną klapę!". 

Obserwuj ludzi. Ucz się od nich. Pytaj, dlaczego robią tak a nie inaczej. Co wtedy myślą. Co nimi kieruje. Oni też się kiedyś tego nauczyli, skądś im się to wzięło. Nie spadło samo z nieba :) Tobie też nie spadnie.

Kiedy się przyjrzysz, zobaczysz, że tak samo wyniosłeś z domu podejście do szczerości (1. walę bez ogródek, 2. bawię się w konwenanse, żeby kogoś nie urazić, 3. unikam tematu) i wszystko inne. Tak jak każda moneta ma awers i rewers, tak samo i każde z tych podejść ma swoje blaski i cienie. Mówienie bez ogródek daje Ci wolność, pozwala na szczerość, uczy innych jak sobie z tym radzić, ale bez braku wyczucia może kogoś zdołować, obniżyć jego samoocenę, czy nawet wpędzić w depresję. Podobnie z kolejnymi rzeczami.

Pamiętaj. Jesteś dorosły. Sam decydujesz o sobie. To Twoje życie. Ty wybierasz. 

Jednak nawet najlepszy komputer bez odpowiedniego oprogramowania nie pokaże całej swojej mocy. Wybierz dobrze. A potem włącz aktualnego antywirusa i pozwól rzeczom dziać się dalej.  I po prostu ciesz się życiem :)

 If the plan doesn't work, change the plan but never, the goal. However, remember to learn that consistency is indeed the key to success and most people fail because they quit - and unfortunately just before success is about to knock on the door. http://davidjoragui.com/mental-health/the-power-of-consistency-a-key-to-success/

powrót
Szukaj
Newsletter
Kategorie
More
Golden Line Linked in Pinterest
Inspired me!
Facebook
góra strony
zBLOGowani.pl