04paźCo Ci nie pomoże w osiągnięciu sukcesu?
Co Ci nie pomoże w osiągnięciu sukcesu?

Wszyscy dokądś idziemy. Każdego dnia stawiamy kolejne kroki w naszej podróży. Nie wszyscy świadomie i nie wszyscy przed siebie. Jedni mają więcej, inni mniej odwagi. Jedyni bardziej, inni mniej pokręcone koleje losu, sytuacje rodzinne, itd. Różnimy się niemal we wszystkim i niemal we wszystkim jesteśmy podobni. Każdy z nas, mniej lub bardziej, ale chce osiągnąć sukces. Prywatny, zawodowy, ale każdy jakiś. Obserwując mnóstwo ludzi każdego dnia, dziś kilka słów na temat tego, jak tę drogę wydłużyć lub bardziej skomplikować.

 

Brak celu.

Spróbuj rozpędzić się i jechać maksymalnie pewnie samochodem, jeśli nie wiesz, dokąd zmierzasz. Kiedy nie możesz opracować trasy i przygotować się na to, co dzieje się na drodze (objazdy, utrudnienia, korki). W życiu jest podobnie. Nie dojdziesz, jeśli nie wiesz, gdzie chcesz dojść. Tak, na pewnym etapie życia samo podróżowanie i odkrywanie też może być celem, ale to też jest decyzja świadoma. Inaczej czujesz się jak pielgrzym bez domu. Plączesz się z kąta w kąt i ciągle nie na swoim miejscu.

Życie w zamkniętej społeczności.

Ryba nigdy nie urośnie większa, jeśli będzie żyła w za małym akwarium. Nigdy nie nauczy się dbać o siebie, walczyć o swoje,  inaczej odżywiać itd., jeśli ciągle będzie od kogoś zależeć. Wpuść ją do oceanu - tylko tam ma warunki, aby się w pełni rozwinąć. 

Obracanie się w tym samym towarzystwie, jadanie w tych samych miejscach, spędzanie wolnego czasu w ten sam sposób i wyjeżdżanie ciągle do tych samych miejsc i ludzi nie da Ci nowych pomysłów, zabiera możliwość odkrycia czegoś nowego i uczenia Cię wiary we własne możliwości. Tu gdzie żyjesz masz już wypracowane sposoby na wszystko - nie wiesz, czy możesz więcej, jakie masz talenty, jeśli nie dasz sobie szans na odkrycie tego.

Ps. Skacząc na głęboką wodę masz mniejsze prawdopodobieństwo, że złamiesz kręgosłup. 
Nie przeskoczysz przepaści małymi krokami. 

Ciągnięcie za sobą niedokończonych spraw.

Popaprane, jednostronne relacje, szereg drobiazgów w domu, które są ciągle niezrobione, sterta papierów, która w kółko czeka na posegregowanie, pełna skrzynka mailowa z nieposegregowanymi mailami. Niewysłana korespondencja. Niezrobione remonty. Mnóstwo drobiazgów. 

Każda z tych rzeczy jest jak jedna malutka macka, która stopniowo wysysa Twoją energię. Energię, której potrzebujesz do działania. Masz tyle efektów ile energii włożyć w ich osiągnięcie. 

Statek nie wypłynie z portu, dopóki będzie przycumowany szeregiem mniejszych i większych lin. Odetnij je wszystkie. Zrób generalne porządki. Usuń ze swojego życia wszystko, czego nie potrzebujesz. Wywal wszystko, czego nie używasz: ubrania, książki, sprzęty, gazety, itd. Wszystko czego nie użyłeś przez ostatnie 2 miesiące - prawdopodobnie już nie będzie Ci potrzebne (kurtkę na zimę możesz sobie zostawić :)).

Bez gruntownych porządków nad Twoją głową wciąż będzie znajdować się chmura tagów z niezałatwionych spraw. Będzie Ci ciążyć i odbierać energię. Nie potrzebujesz więcej czasu, potrzebujesz tylko zdecydować, co z tym zrobić. Możesz zacząć od gruntownych porządków w relacjach. Wszystko, co nie jest dwustronną relacją opartą na braniu i dawaniu zabiera Twój czas, energię, zasoby i motywację. To Ty jesteś ich akumulatorem, nie oni Twoim. Jak długo jeszcze chcesz być generatorem energii dla całej okolicy?

 

Złe, nieprzemyślane inwestycje.

Ty, nie cokolwiek innego, jesteś swoim największym kapitałem. Ty jesteś swoją kaczką znoszącą złote jaja. Jeśli zbyt bardzo się eksploatujesz, zacharowujesz, zapominasz o odpoczynku, regeneracji sił - masz piękny zysk w krótkim czasie. Jeśli nie inwestujesz w siebie - jaja nie będą złote, a może co najwyżej brązowe. Jeśli inwestujesz na zewnątrz zamiast w siebie - tworzysz piękną otoczkę a nie kapitał. Nowy samochód, lepszy komputer, wczasy na Kostaryce - to wszystko jest ważne, bo wpływa na Twoją psychikę. Dzięki temu lepiej się czujesz, masz motywację, widzisz, jak poprawia się komfort Twojego życia. Jeśli jednak w ten sposób spełniasz swoje kaprysy to tak jakbyś inwestował w wyposażenie samochodu zapominając o silniku. 

Szkól się, czytaj, wyjeżdżaj, stwarzaj okazje. PR się przyda, ale nic Ci po nim, jeśli za tym nie idą faktyczne możliwości a tylko pusta obietnica.

Inwestuj w korzenie a nie w owoce.

Skupienie na jednym obszarze rozwoju.

W kole życia znajduje się coś więcej niż tylko praca i życie osobiste. Są tam pasje, rozwój, duchowość, zdrowie/kondycja fizyczna, relacje, rodzina i co tylko jeszcze chcesz. Jeśli chcesz rozwinąć się w jednej dziedzinie zwracaj uwagę na wszystkie pozostałe obszary i równie troskliwie się nimi zajmuj. Inaczej budujesz wierzę z drewnianych klocków. W laboratoryjnych warunkach może być ona niebotycznie wysoka, ale życie to nie laboratorium. Są wstrząsy, wichry, burze i ulewne deszcze. Jeśli coś nie ma solidnych fundamentów nigdy nie będzie trwałe. Jeśli inwestujesz tylko w życie zawodowe a zapominasz o innych obszarach życia (albo odkładasz je na "później") - Twój sukces runie jak domek z kart. Choroba drugiej połówki, czyjaś śmierć, złamana noga, problemy w rodzinie - z tego wszystkiego składa się życie. Jeśli nie nauczysz się radzić sobie z emocjami, przyjmować pomoc, dbać o siebie, dzielić się tym, co masz - wszystko, co masz masz tylko na chwilę. Prawdziwy sukces to zrównoważony rozwój. Jeśli chcesz osiągnąć sukces zawodowy - uporządkuj sferę osobistą i odwrotnie. 

No i najważniejsze. Pracuj mądrze a nie ciężko.

Czarna dziura w głowie.

To, co masz w głowie to Twój kapitał. W zależności jaki, on jest, albo doprowadzi Cię na skraj bankructwa, albo na sam szczyt. Nauczono nas zdobywać wiedzę, podkreślano wagę umiejętności, ale zapomniano o kluczowym elemencie. Naszych myślach. To one kształtują nasze przekonania. Jeśli wierzysz w rzeczy typu: nie dam rady, jestem za słaby, muszę być najlepszy, on już to ma a ja nie to każda z tych myśli kształtuje Twoje działania. Możesz wierzyć w cokolwiek chcesz. Czy aby na pewno dobrze wybrałeś? 

To Ty wybierasz swoje myśli. Jeśli odbierają Ci one energię zamiast dawać - zmień je.

A negative mind will never give you a positive life.

Nieszukanie szans rozwoju.

Jeśli patrzysz tylko przed siebie - zobaczysz tylko to, co przed Tobą. Jeśli wzbijesz się w powietrze - zobaczysz o wiele więcej. 

Stare sposoby dadzą Ci stare rozwiązania. Kto nie szuka nie znajdzie. 

Obserwuj ludzi nie tylko ze swojej branży, ale także z innych. Dzięki nim możesz wpaść na pomysł, jak udoskonalić swój produkt/usługę. Kot od lisa szybciej nauczy się sprytu niż od drugiego kota. Szukaj i ucz się od tych, którzy są najlepsi w danej dziedzinie. 

Uzależnianie swojego działania od opinii ludzi, na których Ci nie zależy.

Jeśli chcesz zwątpić, załamać się, zawrócić - posłuchaj tego, co mówią na Twój/Twojego pomysłu temat. Wielcy znawcy tematu, ludzie, którzy nigdy nie zrobili tego, co Ty chcesz zrobić. 

Ryba nigdy nie nauczy pumy biegać. Dal niej to zawsze będzie niemożliwe, za trudne, stratą czasu i wszystko inne, byleby tylko wybić Ci to z głowy. Jeśli chcesz nauczyć się biegać - idź do pumy. Ryby słuchaj tylko wtedy, kiedy chcesz nauczyć się pływać. 

Nie wszyscy znają się na wszystkim, słuchaj tylko wtedy, kiedy ktoś jest specjalistą, czyli odniósł sukcesy w tym, o czym mówi. Inaczej to strata Twojego czasu.

Jeśli to, co przeczytałeś wywoła refleksję, że musisz się odciąć od wszystkich i zmienić swoje życie o 180 stopni - nie bój się. Nie płacz nad tym, co było, ciesz się z tego, co będzie :)

 

powrót
Szukaj
Newsletter
Kategorie
More
Golden Line Linked in Pinterest
Inspired me!
Facebook
góra strony
zBLOGowani.pl